Wydzieranki

Papier i paluchy i trochę wyobraźni i można wydrzeć coś ciekawego.
My wydzieraiśmy zwierzątka.
Wyszedł mi kot ,a Stasiowi kurczątko. Marynia  jeszcze nie bardzo radzi sobie z przedzieraniem papieru, narazie go gniecie(ale dwulatki tak mają)
To proste ćwiczenie usprawnia pracę palców, dziecko ćwiczy precyzję i wyobraźnię, bo z białej kartki wydziera coś czego tam nie ma. Zadanie w sam raz dla siedmiolatka, który po wakacjach bedzie sporo pisał.



Tę zabawę można wykorzystać w poczekalni u lekarza, w podróży, wszedzie tam gdzie zabieranie sterty zabawek jest niemożliwe.

3 komentarze:

  1. Już prawie zapomniałam o tej fantastycznej zabawie. Dziękuje za odświeżenie pamięci.
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanowiłam się, czy najpierw była narysowana linia do wydzierania, tał ładnie to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wydzierałam kotka bez szkicu,a Staś naszkicował sobie kurczaka i wydzierał.Ja pomogłam mu wykonać oko.
    Dziękujemy za miłe słowa i za wizytę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)

Copyright © 2014 AsiaMi-pomysłowa mama , Blogger