Arka Noego

 Owoce sezonowe zostawiają nam po sobie nie tylko niebiańskie doznania ale również pestki, skórki ....
               My z pestek moreli zrobiliśmy zwierzątka, które Noe zabrał ze sobą.
                     Temat arki ,, chodził" za nami już od dawna.
             Połówka arbuza, a właściwie jego opakowanie posłużyło jako arka .....

Zanim zabraliśmy się do pracy opowiedziałam dzieciom historię Noego i jego rodziny.

 

 

 

 
Zwierzątka były tworzone na pestkach( oprócz węży i ślimaków)

      Zromadzone zwierzeta zaczęły  wchodzić do arki, oczywiście Staś pomagał i umieszczał  je na swoich miejscach.
Gdy wszystkie zwierzęta były już bezpieczne, arkę zamnięto...

A gdy wody opadły to bocian przyniósł Noemu gałazkę...

3 komentarze:

  1. Jestem zachwycona tym pomysłem, piękne zwierzaki, a arbuzowa arka to po prostu brak słów - świetna idea, na pewno pojawi się w naszym domu, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju ale suuuuper:) Napatrzeć się nie mogę-pomysł genialny!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!My przekształcimy arbuza w statek piracki!;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)

Copyright © 2014 AsiaMi-pomysłowa mama , Blogger