Z rękawa taty...

Czerwony T-shirt taty wylądował na stercie koszulek .... do brudnej roboty.
Chodziłam i patrzyłam na tą sterę kilka dni i..... wpadł mi do głowy pomysł wykorzystania tych koszulek.
( o tym jeszcze napiszę).
Pociełam koszulkę i fajnie się bawiliśmy( o tym w innym poście).

A ten post jest o tym jak z rękawa ,powstało ,,chustko-coś" ,na głowę... dla Marysi

 Koszulka została pozbawiona rękawa....( wyrównałam brzegi oczywiście)

 A potem włożyliśmy go na głowę Marynii....

 Bawełniana chustka na końcach  zwija się w rulonik i nie trzeba jej obszywać...

 Oczywiście w wersji full można naszyć kwiatuszki czy inne upiększacze.
W naszym przypadku upiększaczem chustki jest Marysia :-)

6 komentarzy:

  1. Chustka bardzo fajna...ale najpiękniejszy jest Upiększacz:D

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda cudnie, Marysia oczywiscie!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł a Marysia śliczna:) U mnie post z talerzem cz.1. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacja :) I zgadzam się, że upiększaczem jest córa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rewelacja!! w życiu bym nie wpadła, a u nas chustki schodzą w każdej ilości bo raz je uwielbiamy, a dwa gubimy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)

Copyright © 2014 AsiaMi-pomysłowa mama , Blogger