Własne słońce czyli żółta cukinia

                                                   A słońca znów jak na lekarstwo.
                  Na szczęście moja rodzinka ma tak ciepłe serucha, że się od nich grzejemy ;-)
                        Ale rozgrzewa nas też żółty kolor , który ostatnio u nas na tapecie.
                       Ciocia Karolina obdarowała nas cukiniami w piękym ,żółtym kolorze.
                                                                Dziękujemy!!!!
                            Oczywiście smaczne leczo powstało, a  obierki   żal było wyrzucać .
                  Tak więc ,aby ćwiczyć żółty i naszą wyobraźnię ,zaczęliśmy tworzyć obrazy obierkami                                                                                    malowane.


                                 

                                Zachęcam do malowania obierkami, bo to bardzo wdzięczny materiał ;-)
                               U nas w lodówce zostało postawione specjalne pudełko na obierki. Na jutro mamy                                                           skórkę marchewki i wąsy selera....

Powstała również żółta tablica, do ćwiczenia spostrzegawczości i utrwalania koloru i  nazw przedmiotów.

6 komentarzy:

  1. Jak ja uwielbiam żółtą cukinię! Pożerać oczywiście, a takie letnie leczo - poezja, ehhh, gdyby nie tak daleko to chyba bym się z Majką wprosiła na miseczkę, ale ale, już niedługo jedziemy w nasze rodzinne strony na Mazury, moze jeszcze zostanie choć kapka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu my oczywiście zapraszamy na leczo, jak bedzie trzeba to pocztą poślemy.

    A do nas to w drugą stronę na zDolny Śląsk!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehh, głupia ja, wy przecież nie jesteście z północy tylko z południa, wszystko mi się pomieszało, no nic, wiec będę się musiała obejść smakiem, pozdrawiamy cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Z radością informuję, że nominowałam Cię do nagrody :)
    http://bawimy-sie.blogspot.com/2011/07/po-wakacyjnej-przerwie.html
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Swoim słoneczkiem wywołaliście dziś u nas prawdziwe słońce:)Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A u nas słońce pomyślało ,że bez niego dajemy sobie świetnie radę i siedzi sobie za chmurami ;-(
    Ale nie pada to już sukces ;-)
    Pranie na balkon- marsz!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i komentarz ;-)

Copyright © 2014 AsiaMi-pomysłowa mama , Blogger